Warszawski subiektyw
czyli Warszawa w obiektywie
wtorek, 15 listopada 2011
poniedziałek, 24 października 2011
Warszawa odchodząca
Stary odbój w kształcie krasnala
O mojej nieodwzajemnionej miłości do odbojów w bramach już pisałam. Oczywiście najpiękniejsze są krasnale, rozparte wygodnie, z wielkimi pancernymi brzuchami, którymi chroniły zadbane ongiś ściany bram. Dziś wyglądają jak objedzone grubasy, tym bardziej że mało kto pamięta, po co je tam posadzono.
Paradoksem jest, że dziś odboje spotyka się właściwie tylko w najstarszych i najbardziej zaniedbamych bramach. Chwała tym wspólnotom, które remontując domy zachowują te piękne detale. Znacie takie miejsca w swoich miastach? Czy remont musi oznaczać zatarcie śladów przeszłości?
Technorati : architecture, city
niedziela, 23 października 2011
środa, 5 października 2011
U Fary, gdzie pan Jezus stary….
"Wróćmy teraz do zamku królewskiego: stąd ku rynkowi Starego Miasta wiodą dwie ulice: pierwsza Świętojańska, na początku której stoi starożytny kościół świętego Jana, zwany pospolicie Farą.
Ulubiona to świątynia do modlitwy, dla dawnych mieszczan Warszawy: tu po lewej ręce od głównego wnijścia, w kaplicy, jest z drzewa wyrzeźbiona postać na krzyżu rozpiętego Zbawiciela, słynąca od dawna licznymi cudami; dlatego warszawianie, na wspomnienie tej katedry, zwykli mawiać: Gdzie Pan Jezus stary..." (opis z roku 1875)
To powiedzenie pamiętam z dzieciństwa, słyszałam je w ustach opiekunki, starej warszawianki, która miasto znała dobrze, bo spędziła w nim młodość i wojnę.
poniedziałek, 26 września 2011
czwartek, 15 września 2011
piątek, 2 września 2011
Szklana pułapka
Rondo ONZ
(foto-komórka)
Co to jest? Symbol falliczny?
Nie lubię wieżowców. Nie lubię połączenia szkła i metalu. Ale mój syn lubi, więc pewnie jestem starykowska. Coraz częściej pstrykam “foto-komórki”.

Jana Pawła (nieopodal Ronda ONZ)
(foto-komórka)
wtorek, 28 czerwca 2011
Żelazna 43 – ostatnie odboje na Woli
1. Odbój lewy na Żelaznej 43
Wola rozkwita nowymi (niekoniecznie pięknymi) wieżowcami, ulice i domy są remontowane. W trakcie tych remontów nagminnie znikają stare, zabytkowe odboje.
Odboje to metalowe, żeliwne “figury” w kształcie krasnali, zdobionych kwietnym ornamentem sztab czy kopuł, takich jak na tych zdjęciach. Dawniej, gdy po Warszawie jeździły wozy konne, którymi dowożono do domów węgiel, odboje pełniły ważną rolę, chroniąc ściany przez odrapaniem i zniszczeniem.
Dziś straciły tę funkcję, bo nikt nie ryzykuje zadrapania ściany swoim pięknym, wypieszczonym samochodem.
sobota, 11 czerwca 2011
Netsuke: Bóg Długowieczności
Wystawa w Muzeum Narodowym
Netsuke to malutkie figurki, z kości słoniowej, drewna, bursztynu, żelaza, przedstawiające postaci zwierząt i ludzi. Służyły (służą?) do mocowania woreczka z pieniędzmi do pasa kimona.
1. Netsuke Bóg Długowieczności – kość słoniowa
Sztuka Japonii i Chin zawsze mnie zachwycała, może dlatego, że mimo swej jubilerskiej drobiazgowości w odwzorowywaniu szczegółów zawsze zostawia jakieś niedopowiedzenia, jakieś miejsce dla wyobraźni.
środa, 8 czerwca 2011
Warszawskie autka
Warszawskie samochody to szczególny temat. Od dawna mnie to rajcuje, bo po tatusiu odziedziczyłam miłość do motoryzacji przedwojennej. Z powojennych dokonań tej dziedziny szybszy przepływ krwi budzi we mnie tylko Jaguar (ale nie ostatnie modele, bo za bardzo przypominają sylwetką Skodę).
wtorek, 7 czerwca 2011
Sztuka z Estonii – fotografie przedwojenne na wystawie

Wystawa rozczarowuje,choć można znaleźć też kilka rarytasków. Najlepsze są moim zdaniem rzeczy najmniej wyszukane, ale to zwykle tak już jest, że prostocie jest najbliżej do piękna.
poniedziałek, 2 maja 2011
Śmigacz nad Wisłą

Rybitwy latają inaczej niż mewy. Są lżejsze i częściej korzystają z dużej powierzchni swych skrzydeł. Trudno je pomylić z mewami, a jednak zazwyczaj ludzie pokazując na nie, wołają: Mewa!
wtorek, 29 marca 2011
Galeria nieobecnych: Japoneczka
Inskrypcja na nagrobku:
ś.p. AWDZIA ZAJKO-FUKI
URODZONA 20 KWIETNIA 1890
ZMARŁA 10 GRUDNIA 1893
- Kim była? Imię Awdzia – może od rosyjskiej Awdonii (Aвдоня)? (w spisach czasem jest Andzia, ale na nagrobku wyraźnie widać “w”). Trop rosyjski?
- Aвдоня znaczy “wyznawczyni boga Jahwe”. (trop żydowski? – chyba jednak mocno naciągany)
- Kim byli jej rodzice? Dlaczego ta maleńka Japoneczka znalazła się w Polsce? Pewnie pochodziła z mieszanego małżeństwa. Rodzice byli chyba zamożni, sądząc po ubraniu dziewczynki i fotografii nagrobkowej, która była droga. Do tego pokolorowana.
- Chyba że jej autorem był Rosjanin Siergiej Prokudin-Gorski (1863-1944), który całe dorosłe życie poświęcił rozwijaniu fotografii kolorowej. Rosyjski ślad?
- Nazwisko “Zajko” pojawia się czasem w Polsce. Czyżby jego nosicielami byli potomkowie tamtej rodziny?
- No, a kim był autor tej pokolorowanej fotografii, jaki fotograf wykonał to cacuszko? Polak? Jakiś zakład w Warszawie?
- Galeria nieobecnych kryje tyle zagadek. Smutnych, pięknych – samo życie.



