"Wróćmy teraz do zamku królewskiego: stąd ku rynkowi Starego Miasta wiodą dwie ulice: pierwsza Świętojańska, na początku której stoi starożytny kościół świętego Jana, zwany pospolicie Farą.
Ulubiona to świątynia do modlitwy, dla dawnych mieszczan Warszawy: tu po lewej ręce od głównego wnijścia, w kaplicy, jest z drzewa wyrzeźbiona postać na krzyżu rozpiętego Zbawiciela, słynąca od dawna licznymi cudami; dlatego warszawianie, na wspomnienie tej katedry, zwykli mawiać: Gdzie Pan Jezus stary..." (opis z roku 1875)
To powiedzenie pamiętam z dzieciństwa, słyszałam je w ustach opiekunki, starej warszawianki, która miasto znała dobrze, bo spędziła w nim młodość i wojnę.
0 komentarze:
Prześlij komentarz